Burza na morzu. Kapitan ogłasza alarm. Przekrzykując szalejący sztorm pyta marynarzy:
- Czy któryś potrafi się modlić?
- Tak - zgłasza się jeden
- To dobrze. Będziesz się modlił, jak my założymy kamizelki ratunkowe, mamy o jedną za mało.
|
- Currently 6.3/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 6.3/7 (głosy: 24)
|
Na kole ratunkowym płynie po morzu ocalały z katastrofy morskiej Anglik.
Dopływa do niego Francuz, ocalały z zatopionego przed godzina statku.
-Długo pan tak juz tak pływa?
-Juz od miesiąca.
-I jak pan to wytrzymuje?
-Sam się sobie dziwuje. Ale szczególnie nudzę się w weekendy!
|
- Currently 5.2/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 5.2/7 (głosy: 13)
|
Na okręcie kapitan pyta sternika:
- Jaki macie kurs?
- Skończyłem 7 klas szkoły podstawowej, panie kapitanie .
|
- Currently 4.7/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 4.7/7 (głosy: 18)
|
Płynie koleś jachcikiem, rozdmuchało się i ma kłopoty. Podpływa motorówka
- Może Cię podholować do portu?
- Nie trzeba - Bóg mnie uratuje
Tymczasem rozdmuchało się na dobre. Łódka już dawno pod wodą, fale kolesia noszą. Przylatuje helikopter, opuszcza ratownika, ale koleś opędza się - Nie trzeba - Bóg mnie uratuje
No i utonął. Ale ponieważ był wierzący, więc trafił do nieba. Trochę rozgoryczony mówi:
- Boże, tak w Ciebie wierzyłem, dlaczego mnie nie uratowałeś?
A na to:
- Głupcze! A kto po ciebie wysłał motorówkę i helikopter?
|
- Currently 6.3/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 6.3/7 (głosy: 36)
|
Po długim rejsie marynarz wrócił do domu i spędził upojną noc z żoną. Rano do sypialni zagląda jego mały synek i szybko cofa głowę.
- Nie bój się Krzysiu. Przecież jestem Twoim ojcem.
- Tak, tak... Wszyscy tak mówią...
|
- Currently 6.2/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 6.2/7 (głosy: 58)
|
Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony żeglarz, wybrał się na żagle.
Na dworze było strasznie zimno ale nie wiało. Kowalski przeszedł kawałek w stronę jeziora i pomyślał, że taki dzień lepiej spędzić w łóżku. Wrócił więc do domu, rozebrał się i położył obok żony.
Kowalska zaspanym głosem pyta:
- To ty, skarbie?
- Tak, to ja - wymruczał Kowalski, przytulając się do małżonki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, że i psa by nie wygonił...
- No widzisz, a ten idiota znów na tej swojej żaglówce!
|
- Currently 6.1/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 6.1/7 (głosy: 20)
|
Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo. Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryje, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone...
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedna szanse i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
- Nie - odpowiedział kapitan. - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, ze jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin....
|
- Currently 6.0/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 6.0/7 (głosy: 25)
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 15 - 21 z 59 |