Wyobraź sobie, wczoraj na imprezie postanowiliśmy najarać kota.
- I co on na to?
- Nic, siedział z nami, palił, śmiał się, dyskutował...
|
- Currently 5.1/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 5.1/7 (głosy: 172)
|
Wyobraź sobie, wczoraj na imprezie postanowiliśmy najarać kota.
- I co on na to?
- Nic, siedział z nami, palił, śmiał się, dyskutował...
|
- Currently 5.0/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 5.0/7 (głosy: 147)
|
Słuchaj, są na świecie czarne koty, prawda?
-No jasne ze są, czemu ma ich nie być?
A są takie koty, czarne oczywiście, wielkości ok. metra?
-Pewnie są, jakieś wypasione albo coś takiego.
A takie półtora metra, czarne?
-No nie wiem, może gdzieś jakieś pojedyncze egzemplarze. Ale to chyba niemożliwe.
A czarne koty dwumetrowe?
-Nie. Takich to nie ma na pewno.
No to k**** pięknie. Przejechałem księdza!
|
- Currently 6.1/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 6.1/7 (głosy: 134)
|
Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego:
- Słuchaj stary , nie wiem co mam zrobić...
- A co się stało?
- Mój kot sra mi na dywan...
- Jak to??
- No sra na dywan, jeździ tyłkiem po podłodze, nie wiem już co mam robić, może ty byś coś poradził...
- Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym...
Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach...
- No i jak? - pyta pomysłodawca.
- O człowieku, fenomenalnie. Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!!!
|
- Currently 5.9/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 5.9/7 (głosy: 185)
|
Dlaczego mysz boi się kota?
Bo pies to jego wielki wróg a koty się szybko uczą
|
- Currently 5.0/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 5.0/7 (głosy: 111)
|
Rozmawiają dwaj mężczyźni przy barze:
- Pan żonaty?
- Nie, kot mnie podrapał.
|
- Currently 5.4/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 5.4/7 (głosy: 96)
|
Pewien kot w pogoni za zdobyczą zapędził się na wąski cypel nad jeziorem. Podjadł trochę i zamierzał właśnie ułożyć się do snu - co jak wiadomo nader ważną czynnością w życiu każdego kota jest - kiedy zobaczył zmierzającego w jego kierunku bulteriera z mordem w oczach. Kot rozejrzał się - wkoło woda, żadnych drzew, a jedyną drogę ucieczki zagradza prześladowca. ,,Ale wpadłem'' pomyślał. Nagle dojrzał w pobliżu stertę ogryzionych kości - ślad ucztowania jakiegoś większego drapieżnika. Udając, że nie dostrzega zbliżającego się napastnika, usiadł przy resztkach, przeciągnął się leniwie i powiedział głośno:
- Mniam, to był rzeczywiście smaczny bulterier. Trzeba się rozejrzeć, może w pobliżu jest ich więcej?
Słysząc to bulterier wycofał się cichutko na bezpieczną odległość.
Tymczasem mała myszka, która obserwowała całą scenę ze swojej norki, uznała, że oto nadarza się świetna okazja, żeby pozbyć się kota z okolicy. Podeszła do bulteriera i wyjaśniła mu, w jaki sposób sprytny kot go oszukał.
Pies był wściekły, że tak dał się zastraszyć i zawołał:
- Siadaj mi na grzbiecie myszko, a zobaczysz, jak się rozprawię z tym cwaniaczkiem.
Kot zauważył zbliżającego się ponownie bulteriera z myszką na grzbiecie. Zamiast uciekać, usiadł tyłem do nich, udając że nic nie widzi, i miauknął z irytacją:
- Co za czasy! Nikomu już wierzyć nie można. Posłałem tą mysz już szmat czasu temu, żeby przyprowadziła mi jakiegoś bulteriera, i nadal nici z obiadu!
|
- Currently 6.1/7 Stars.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
Ocena: 6.1/7 (głosy: 98)
|
|