W nocnej ciszy : - Jaśku, a która jest godzina? - Trzecia... (mija sporo czasu ) - Jaśku, a teraz która? - Piąta... (mija sporo czasu ) - Jaśku, a teraz ? - Ósma... (mija sporo czasu ) - A teraz Jaśku, która jest godzina? - Heńku, a jakie to ma znaczenie? Dostaliśmy dożywocie....
Po długich poszukiwaniach prokuratorowi udało się namierzyć osobnika podejrzanego o uchylanie się od płacenia alimentów. Nie było to łatwe, gdyż podejrzany ukrywał się w niewielkim nocnym lokalu, gdzie pracował jako pianista. Prokurator wysyła więc do baru swych pracowników. Dwaj panowie w szarych płaszczach i Kodeksem Karnym pod pachą wchodzą do baru i kierują swe kroki w kierunku pianina i grającego na nim muzyka. Jeden z nich mówi: - Czy zna pan art. 186 § 1 Kodeksu Karnego? - Niestety nie, ale jeżeli któryś z panów zanuci, to zagram.
Trzech więzniów zapytano co chcieli by zjeść na swój ostatni posiłek: Włoch: - Chciałbym wielką pizze peperoni obficie polaną sosem pomidorowym Dostał pizze, i został stracony. Niemiec: - Chcę dobrze ugotowaną białą kiełbasę z puree ziemniaczanym a do tego duży kufel piwa Dostał danie i też został stracony. Żyd: - A ja bym chciał truskawki - Ale zima nadchodzi, jest już po sezonie - W takim razie poczekam...
Żona odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia: - Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze.
Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i wodzie – koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści. Zarządzili tylko wodę – znów przytył 10 kg. Postanowili nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o 10 kg. - Co jest, kuffffa? Czemu nie chudniesz? - Jakoś nie mam motywacji...
Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą - facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego: - Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap! Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek. - Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem? - Jak to co? Chciałem go zjeść. - ? - No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje? - ?? - Niech obywatel udowodni! - Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy 2 złote. - Ale na pewno zmądrzejemy? - 100%. - Dobra. Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z wąskobarkowców skrobie się w głowę i mówi: - Ej, za 2 złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek! - Ty, to działa!
Poszukiwany przez policję międzynarodowym listem gończym za morderstwa, haracze, porwania i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, Jarosław W. znany jako ’’Wołowina’’ został namierzony w Delhi, w Indiach. Niestety, jak powiedział nam Nadkomisarz Krzysztof Jarzyna: ’’Nie możemy nic zrobić. Indyjska policja nie chce współpracować. On jest tam w zasadzie nietykalny’’
Dlaczego policjanci mają dwie pałki - jedną krótką a drugą długą? Otóż jeżeli gliniarz jest na patrolu i widzi kolesia pijącego piwo, to wyciąga krótką pałkę i wali go w plecy, i zamyka "na dołek" - jednym słowem ma tzw. wynik. Natomiast kiedy idzie przez park wieczorem i widzi jak 20 skinów okłada jakiegoś kolesia, to wyciąga długą pałkę i..... ...udaje niewidomego.
Stany Zjednoczone, skazaniec ma być stracony na krześle elektrycznym. Już go umocowano, podłączono, do pomieszczenia wchodzi kat (ten od włącznika), przed zamknięciem drzwi mówi: - Za chwilkę wracam... Ale nie ma go piętnaście minut, pół godziny, trzy kwadranse... Po godzinie wychodzi, zmordowany, umorusany, okopcony i mówi: - Cholera jasna, że też akurat musieli prąd wyłączyć! Dobrze, że miałem zapałki...
- Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantow, zatrzymując samochód, jadący z nadmierną prędkością. - A czy nie mogłabym zapłacić w naturze? - Co to znaczy: "w naturze"? - No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać... Policjant odwraca się do kolegi i pyta: - Potrzebne ci są majtki? - Nie! - Mnie też nie